piotr

QUANTEC - RADIONIKA

QUANTEC

Quantec-Radionika - magia czy fizyka kwantowa?

Metoda łagodnego uzdrawiania

 

Ludzkość już kilka razy przeżywała tak zwaną zmianę paradygmatu – skok na wyższy, dotychczas uważany za niemożliwy, poziom świadomości. Traci przy tym swą ważność cała, tak pewna dotychczas, wiedza a zastępuje ją nowe spojrzenie na świat.

 

Ostatnia zmiana paradygmatu miała miejsce około 300 lat temu, gdy heliocentryczna teoria Kopernika zastąpiła stare spojrzenie na rzeczywistość Ptolemeusza.

 

Dzisiaj ponownie jesteśmy w trakcie następnego, dramatycznego skoku, prowadzącego nas do nowego, kosmicznego obrazu świata.

 

To, co nazywamy Nową Fizyką lub fizyką kwantową istnieje już od wielu lat ale, o dziwo, konsekwencje tych naukowych badań są w zasadzie całkowicie nieznane. Może to wynikać z tego, że jest nam zbyt trudno postawić na głowie cały dotychczasowy system myślenia; jest to jednak koniecznym warunkiem zrozumienia nowej rzeczywistości. Możliwe, że rządzący, sami rozumiejąc tę fizyczną rewolucję, nie są zainteresowani przekazaniem tej wiedzy szerokim masom. Często ludzie po studiach, nawet z tytułami doktorskimi lub profesorskimi, nie mają pojęcia o udowodnionej i oficjalnie przyjętej wiedzy fizyki.

 

Powtarzam: nie chodzi tu o wiarę lub o przypuszczenia lecz o udowodnioną wiedzę!

 

W ciągu ostatnich stu lat kilkunastu naukowców całkowicie zmieniło obraz świata, ba, wręcz postawiło go na głowie. Ich odkrycia nie uzyskały jednak dostępu do normalnych placówek naukowych. A przecież wydano wiele milionów dolarów, marek i euro na budowę przyspieszaczy cząstek, dzięki którym zdobyliśmy tę nową wiedzę. Jak trudna jest zmiana poglądów wiemy na przykładzie Galileusza i Kopernika. Dzisiaj, po 300 latach, nowy paradygmat mógłby brzmieć: „Całe życie i my ludzie jesteśmy elektromagnetycznymi istotami”.

 

To stwierdzenie nie jest spekulacją. Sformułowali je naukowcy, często laureaci Nagrody Nobla, udowadniając, że materia jest jedynie specjalną formą energii. Pod naszym Słońcem nie ma niczego stałego; my w naszej czasoprzestrzeni uważamy, że materia jest stała tylko dlatego, że okrążające jądro atomowe elektrony robią to z prędkością 900 kilometrów na sekundę – 3 240 000 kilometrów na godzinę! Ten okrężny ruch daje nam to, co nazywamy stabilnością.

 

Fizyka kwantowa stwierdza, że nie istnieją tutaj stałe cząsteczki a tam otaczająca je przestrzeń. Materialne objekty nie stanowią odrębnych, niezależnych jednostek lecz są nierozdzielnie połączone ze swym otoczeniem. Materia jest jedynie zagęszczeniem jednolitego pola energii. Według Alberta Einsteina „masa jest energią, ukrywającą się pod postacią materii”. Również Einstein stwierdził: „... dlatego możemy traktować materię jako obszar przestrzeni, w którym pole jest ekstremalnie zagęszczone ... w tej nowej fizyce nie ma miejsca dla obydwu, pola i materii, ponieważ pole jest jedyną rzeczywistością”. Fizycy są w trakcie dostawania się na poziom piątego wymiaru – wymiaru sterowania, w którym znajdują się informacje sterujące znaną nam rzeczywistością.

 

Ewolucja nie jest dziełem przypadku lub próbowania coraz to nowych wersji. Znany naukowiec, Stanislav Grof stwierdził: „Prawdopodobieństwo, że ludzka inteligencja wykształciła się z chemicznego szlamu pierwotnego oceanu do obecnej postaci jedynie na drodze przypadkowych mechanicznych procesów odpowiada prawdopodobieństwu tego, że podczas tornado na gigantycznym złomowisku z leżących tam części ułoży się jumbo-jet”.

 

Dlaczego piszę o tym wszystkim?

 

Właściwie mógłbym tu jedynie opisać następującą sytuację: Pan Nowak, 58-letni mężczyzna cierpi na tak silne bóle pleców, że nawet nie może się położyć w łóżku i musi spać na siedząco. Ze względu na te cierpienia ma już wyznaczony termin operacji. Zanim jednak położy się pod nóż, zjawia sie u terapeuty, stosującego jeszcze mało znaną metodę leczniczą. Ten prosi go o dokładny opis dolegliwości, robi mu zdjęcie a następnie bierze od niego kosmyk włosów, który nakleja na folię i zakleja w kopercie.

 

Podczas następnej wizyty pan Nowak otrzymuje od terapeuty globulki z glukozy, które ma przyjmować trzy razy dziennie lub kartę magnetyczną, którą ma ciągle nosić przy sobie a na noc wkładać pod poduszkę.

 

Jaki jest tego skutek? Już po czterech dniach bóle pleców ustępują na tyle, że pacjent może znowu spokojnie spać w pozycji leżącej!

 

Albo taka historia: 49-letni pacjent cierpi na otyłość, Anginę pectoris, nadciśnienie, ischias i problemy ze stawami. Również i on zjawia się w gabinecie terapeuty i poddaje się tej samej procedurze. Już po trzech tygodniach jego dolegliwości w dużym stopniu ustępują: nadciśnienie, zaburzenia rytmu serca, nadwaga, bezzsenność i dolegliwości stawów prawie całkowicie zanikają, wyniki badania krwi są bez wyjątku w normalnym przedziale.

 

To samo mógłbym opowiedzieć o nadpobudliwości u dzieci, o depresjach, o poprawieniu męskiej potencji, o wyleczeniu z neurodermitis, łuszczycy i z wielu innych chorób.

 

Czy zakwalifikowalibyście to w rejestr magii? A może po prostu uznalibyście to za bzdurę? Dlatego właśnie, aby ułatwić Wam zrozumienie działania radioniki, zamiast jedynie opowiadać historyjki, postaram się dokładniej przedstawić istotę tej niezwykłej terapii.

 

Do najbardziej fascynujących osiągnięć Nowej Medycyny należy (ponowne) odkrycie faktu, że chore ciało może być – za pomocą właściwej informacji – pobudzone do samouzdrowienia. Stosowana przy tym metoda to radionika, przekazująca informacje elektromagnetyczne za pomocą specjalnie do tego skonstruowanego urządzenia.

 

Możliwość kontaktowania się z „programem zdrowia” człowieka wydaje się wręcz nieprawdopodobna i nie można jej wytłumaczyć za pomocą szkolnej wiedzy z zakresu fizyki, biologii i medycyny. Dopiero fizyka kwantowa, teoria chaosu i model dwunastowymiarowej przestrzeni wszechświata (Burkhard Heim) pozwalają nam zaakceptować rzeczywistość działania radioniki.

 

Laureat Nagrody Nobla Max Planck stwierdził kiedyś: „W rzeczywistości nie istnieje w ogóle żadna materia. Wszystko i każdy składa się z drgań (energii)”. Już od starożytności w Indiach nazywano energię życiową praną a w Chinach mówiło się o chi (w akupunkturze to pojęcie energii jest do dziś dnia aktualne). W czasach współczesnych występowała pod nazwą magnetyzmu, od, orgonu, bioenergii, pola morfogenetycznego lub bioplazmy. Zajmowali się tym tak znani badacze jak Messmer, Abrams, Drown, Wilhelm Reich, Malcom Rae, Tansley, Rupert Sheldrake i Fritz Popp (odkrywca biofotonów) a rosyjski naukowiec Kirlian skonstruował urządzenie umożliwiające fotografowanie aury.

 

U podstawy wszystkich konceptów leży istnienie pola zawierającego zarówno energię jak i informacje. W 1981 roku znany angielski naukowiec, profesor Rupert Sheldrake, wydał książkę A New Science of Life, w której przedstawił teorię pola morfogenetycznego. Teorię tę rozwinął w książce The Presence of the Past, wydanej w 1988 roku.

 

Według Sheldrake’a, wszechświat wypełniają niewidoczne dla normalnych zmysłów pola informacyjne.  Wszystko w otaczającym nas świecie posiada takie pola – zarówno przedmioty, rośliny jak i zwierzęta. Każde pole zawiera w sobie kompletną informację o otaczanym przez nie objekcie oraz ma możliwość komunikacji ze wszystkimi innymi polami tego samego rodzaju. Każdy organizm posiada więc takie „biopole”, w którym są zawarte informacje o tym, jak ma rosnąć, rozwijać się i jak mają współpracować ze sobą jego części składowe (organy). Niezakłócone biopole jest jednoznaczne ze zdrowiem danego objektu.

 

Teoria pól morfogenetycznych zgadza się z teorią dwunastowymiarowej przestrzeni ogłoszoną przez niemieckiego fizyka Burkharda Heima. Jedynie za pomocą tej teorii można wytłumaczyć istotę grawitacji i pogodzić ze sobą fizykę kwantową Plancka, z teorią nieostrości Heisenberga i teorią względności Einsteina. Heim stwierdził, że w wymiarach od dziewiątego do dwunastego powstają idee (obrazy, plany) rzeczy jeszcze nieistniejących, które są następnie rzutowane na zasadzie projekcji w „naszą” rzeczywistość (trzy wymiary i czas).

 

Nasz tryb życia i wpływy zewnętrzne (promieniowanie, zanieczyszczenie środowiska, traumatyczne przeżycia itp.) powodują, że do biopola wkradają się przekłamania – fałszywe informacje. Choroba powstaje więc początkowo na poziomie energetycznym i można ją zdiagnozować, zanim pojawią się fizyczne symptomy. Uzdrawianie całościowe to w związku z tym ponowne wprowadzenie do biopola prawidłowej informacji. Ponieważ wszystkie systemy człowieka są ze sobą cybernetycznie połączone, te informacje płyną do wszystkich poziomów: do ciała, umysłu i ducha.

 

Podstawą pracy radioniki jest świadomość, że wszyscy jesteśmy otoczeni wspólnym polem elektromagnetycznym Ziemi. Na dodatek, każdy z nas posiada jeszcze swoje własne pole informacyjne, którego przekłamania prowadzą do powstania chorób. Jeżeli zaakceptujemy fakt, że wszystko jest energią, ujrzymy organy, choroby i lekarstwa jako nośniki pewnych, specjalnych częstotliwości.

 

Radionika jest techniką umożliwiającą wysyłanie wzorców i drgań do pól morfogenetycznych. Specjalne urządzenia są w stanie – za pomocą najnowocześniejszej fizyki kwantowej – „czytać” te pola i umieszczać w nich nowe informacje. W ten sposób są „naprawiane” uszkodzone pola, co pobudza organizm do samouzdrowienia. Za pomocą radioniki można znaleźć początek całego łańcucha uszkodzeń i zastosować dzięki temu terapię kauzalną (przyczynową) a nie skierowaną jedynie przeciwko symptomom.

 

Informacje, których potrzebuje uszkodzone biopole, aby znowu znaleźć się w stanie harmonii, są doprowadzane do niego wielokrotnie i przez dłuższy czas. Dzięki temi dochodzi do aktywizacji sił samouzdrawiania organizmu, co jest podstawą stałej poprawy i prawdziwego uzdrowienia.

 

Przed zabiegiem radionicznym terapeuta przeprowadza dokładną analizę energetyczną pacjenta. Sprawdza w ten sposób z zaskakującą dokładnością wszystkie zakresy istnienia (ciało, umysł i ducha) na błędy, blokady, niedobory, dysharmonie itd. Te informacje są wprowadzane do systemu i porównywane z informacjami z wielu banków danych, zawierających zbiory optymalnych częstotliwości. W ten sposób jest tworzony radioniczny pakiet obejmujący skorygowane informacje. Terapeuta ma przy tym możliwość śledzenia na monitorze skanowanych drgań, reprezentujących nie tylko organy, lecz idących także na poziom komórkowy, molekularny i kwantowy. Dzięki temu radionika działa również na sferę mentalną pacjenta, pozwalając mu na stworzenie nowego spojrzenia na siebie i umocnienia poprzez to wyników leczenia.

 

Nowe, poprawione informacje są przekazywane do pola morfogenetycznego pacjenta albo bezpośrednio albo za pomocą takich nośników jak globulki glukozowe czy karty magnetyczne.

 

Z punktu widzenia techniki pacjent nie musi być wcale obecny przy wysyłaniu mu leczniczych drgań. Jak już stwierdzono, jego pole znajduje się wewnątrz jednego wielkiego pola morfogenetycznego, wspólnego dla całego Istnienia. Przesyłanie bioenergii na odległość za pomocą pola informacyjnego było przez długi czas uważane za nieprawdopodobne lub wręcz niemożliwe, chociaż praktyka wykazywała, iż taki fenomen istnieje już od ponad 100 lat (np. w przypadku Reiki). Dzisiaj fizyka kwantowa pokazuje, że cząstki jak atomy lub fotony posiadają zarówno wlaściwości materii jak i fal i mogą się jednocześnie znajdować w wielu różnych miejscach. Mówimy przy tym o tzw. fotonach-bliźniakach.

 

Radionika jest obecnie stosowana z dużym powodzeniem w gabinetach medycyny naturalnej, w weterynarii, ponieważ można za jej pomocą leczyć także zwierzęta, oraz w rolnictwie i w gospodarce leśnej. Dzięki niej pozbyto się na przykład niszczących plony szkodników z amerykańskiej farmy.

 

Dzięki nowo odzyskanej harmonii energetycznej można pozytywnie wpłynąć na takie dolegliwości jak alergie, infekcje, migrenę, reumatyzm, syndrom chronicznego zmęczenia, kurzajki, brak koncentracji, różne syndromy bólu i wiele innych chorób.

 

Jeżeli uwierzymy w to, że wszystko jest energią, nie zdziwi nas fakt, iż radionika jest skutecznym narzędziem także w rękach doradców firm. Ogólna atmosfera, braki, intrygi itp. są też drganiami o określonej częstotliwości, wypełniającymi pomieszczenia firmowe. Przekłamane informacje mogą również doprowadzić do problemów, konfliktów lub symptomów poszczególnych osób w takich systemach socjalnych jak np. rodziny, drużyny sportowe czy organizacje. Metoda radioniki może dostarczyć tym systemom uzdrawiających informacji i przywrócić równowagę energetyczną.

 

Wszystko to brzmi dla nieprzygotowanych trochę baśniowo ale „to nie fakty zasiewają w nas wątpliwości lecz to co nasze myśli z nich robią”.

 

Jeszcze stosunkowo niedawno takie nauki jak akupunktura i homeopatia musiały przejść ciężką i wyboistą drogę aż do uznania ich za metody lecznicze. Zaakceptowano je, aczkolwiek nie istniały wtedy jeszcze żadne metody naukowego uzasadnienia ich działania. Dzisiaj na tej drodze znajduje się radionika, za którą stoją jednak naukowe wyjaśnienia nowoczesnej fizyki i wielu laureatów Nagrody Nobla. Niestety, wielu nie jest w stanie lub po prostu nie chce zrozumieć tych naukowych dowodów, w związku z tym radionika jest jeszcze umieszczana na marginesie systemu terapeutycznego. Nikt jednak nie może zatrzymać ducha postępu i dlatego uważam, że już w najbliższej przyszłości dołączy ona do akupunktury i homeopatii jako uznana metoda medycyny naturalnej.

(js)

Heilpraktiker z Niemiec Jacek Sakrbek przeprowadza badania w Niemczech 

Dyplomowany Mistrz Bioenergoterapii Piotr Alejski przeprowadza badania w Suchym Lesie k/Poznania 

wykonanie:Dyalcom